windsurfing pl

Hoffenheim-HSV: 1-4

Hoffenheim-HSV: 1-4

Za nami pełne emocji spotkanie trzydziestej trzeciej kolejki Bundesligi, nasza drużyna zgodnie z obietnicami dała z siebie wszystko, pewnie pokonując TSG 1899 Hoffenheim.

fot. hsv.de

fot. hsv.de

Już od pierwszych minut spotkania rzuciliśmy się do ataku i już w 3 minucie swoją szansę miał Marcell Jansen, który przestrzelił obok bramki. W 18 minucie Dennis Diekmeier pięknie dograł do Heung Min Sona, który bez najmniejszego problemy wyprowadził nas na jednobramkowe prowadzenie.
Po stracie gola Hoffenheim pogubiło się w strefie obronnej, jednak nie byliśmy w stanie tego wykorzystać aż do 35 minuty kiedy to Heung Min zagrał do Dennisa Aogo, a ten zdobył gola na 2:0.
Druga strzelona bramka, już całkowicie, zablokowała drużynę przeciwną, która już chyba chciała aby ta połowa się skończyła.  W naszej ekipie widać było pewność siebie, drużyna z łatwością zatrzymywała przeciwnika jeszcze przed polem karnym.
Statystyki po pierwszej połowie były dosyć wyrównane, posiadanie piłki podzielone było po 50%, obie ekipy oddały po pięć strzałów.
W trakcie meczu, wielokrotnie, operatorzy wskazywali na siedzącego na trybunach, selekcjonera reprezentacji Niemiec, Loewa. Kogo, chciał obejrzeć selekcjoner ?

fot. hsv.de

fot. hsv.de

W przerwie meczu, Hoffenheim musiało przejść na prawdę poważną rozmowę, tuż po gwizdku rozpoczynającą drugą połowę, drużyna rzuciła się do ataku, jak by ten mecz zaczął się od wyniki 0:0, i każdy gol zapewni im zwycięstwo.
Z minuty na minuty było widać coraz większe zdeterminowanie naszego przeciwnika, i już w 57 minucie, gdyby nie interwencja Westermanna, który wyprzedził napastnika gości, było by już 1:2,a już minutę później Rene Adler popisał się wspaniałą interwencją.
Dopiero w 60 minucie, zdołaliśmy przeprowadzić skuteczną akcję, po której Petr Jiracek podwyższył na 3:0 i już wydawało się że przeciwnik się podda, jednak tuż po rozpoczeciu od środka boiska, Hoffenheim szybko przedarło się w nasze pole karne, Johnson cofnął piłkę sztuczką techniczną, a nadbiegający Volland nie dał szans Adlerowi.
I teraz mecz ożywił się na nowo, Fink szybko zareagował i wprowadził na boisko Skjelbreda, który zastąpił strzelda drugiego gola – Aogo.

fot. hsv.de

fot. hsv.de

W 77 minucie na boisku zobaczyliśmy Rudnevsa, który zastąpił strzelca pierwszego gola Heung Min Sona.
Sędzia dzisiejszego spotkania Christian Dingert wykazywał sie bardzo dużym spokojem, mimo tak dużej liczby fauli, dopiero w 85 minucie pokazał pierwszą żółtą karkę, a otrzymał ją zawodnik HSV-Diekmeier.
Kropkę „nad i”, w 88 minucie  postawił Rudnevs, otrzymał dokładnie podanie, po czym znalazł się w sytuacji sam na sam, zawodnik uderzył nieco nieczysto, ale piłka wpadła do bramki, dając nam prowadzenie 4:1.

 

Taki HSV jak dzisiaj wszyscy chcielibyśmy oglądać, to była inna drużyna niż przed tygodniem, która zagrała fatalne spotkanie z VfL Wolfsburg.
Dzisiaj zagrała, taka drużyna jaka powinna walczyć od początku sezonu o rozgrywki europejskie.
Już wiadomo, że to ostatnia kolejka da nam odpowiedź na pytanie: kto zagra w rozgrywkach europejskich. W walce biorą udział Eintracht Frankfurt, który na własnym stadionie zagra z Wolfsburgiem, oraz Freiburg, który również na własnym stadionie zagra z Schalke.

TSG 1899 Hoffenheim – Hamburger SV 1:4  (0:2)
0-1 Heung Min Son 18′
0-2 Dennisa Aogo 35′
0-3 Petr Jiracek 60′
1-3 Kevin Volland 61′
1-4 Artjoms Rudnevs 88′

TSG Hoffenheim:
30.Koen Casteels, 2.Andreas Beck, 4.Stefan Thesker, 6.Sebastian Rudy (81′ Ludwig), 9.Sven Schipplock, 12.David Angel Abraham, 17.Tobias Weis (46′ Fabian Johnson), 22.Roberto Firmino, 23.Sejad Salihovic, 31.Kevin Volland, 45.Niklas Süle (81′ De Camargo)

Ławka rezerwowych:
19.Jens Grahl, 10.Igor de Camargo, 16.Fabian Johnson, 36.Jeremy Toljan, 39.Andreas Ludwig, 43.Robin Szarka, 44.Patrick Schorr
Trener: Markus Gisdol

Hamburger SV:
15.Rene Adler, 2.Dennis Diekmeier, 4.Heiko Westermann, 6.Dennis Aogo (65′ Skjelbred), 7.Marcell Jansen, 8.Tomas Rincon, 14.Milan Badelj, 19.Petr Jiracek (90′ Beister), 23.Rafael van der Vaart, 24.Slobodan Rajkovic, 40.Heung Min Son (77′ Rudnevs)

Ławka rezerwowych:
1.Jaroslav Drobny, 5.Jeffrey Bruma, 10.Artjoms Rudnevs, 11.Ivo Ilicevic, 21.Maximilian Beister, 22.Jacopo Sala, 25.Per Skjelbred
Trener: Thorsten Fink


  • Windsurfing
  • Windsurfing to sport ciągle mało popularny w Polsce, jednak z roku na rok zwiększa się grupa jego fanów. W lecie odbędą się pierwsze mistrzostwa Polski w tej dyscyplinie. Podzielone zostaną na kilka grup, podstawowa to oczywiście mężczyźni/kobiety oraz przedziały wiekowe. Także każdy będzie miał szansę na wygraną, a jest o co walczyć, bo najlepsi otrzymają wycieczkę do USA, gdzie będą mogli przez miesiąc trenować z najlepszymi zawodnikami globu. Niestety surfing to sport dość kosztowny, przez co dostępny tylko dla najmożniejszych, jednak spotkać można coraz więcej klubów, które użyczają sprzęt za stosunkowo niską składkę członkowską. Aby jednak zacząć uprawiać windsurfing trzeba sobie zdawać sprawę, że to sport nie dla każdego. Mianowicie musi być choćby trochę umięśnieni , bo bez tego ani rusz. Aby utrzymać żagiel trzeba mieć trochę siły, już nie mówiąc o równowadze, jednak zawsze można trochę pochodzić na siłownie przed rozpoczęciem naszej przygody z tą dyscypliną olimpijską. Zachęcamy do uprawiania windsurfingu oraz do czytania naszego bloga, w którym znajdziesz wiele ciekawych porad na temat tego jakże fascynującego sportu. Jednak nie ważne jest czy uprawiamy surfing, koszykówke, piłkę nożną czy biegi - przecież większość z nas robi to dla czystej przyjemności i zdrowia, a nie żeby osiągać sukcesy. Trzeba się ruszać, inaczej tak samo jak stojące auto zaczniemy się "psuć". Dlatego jeszcze raz polecamy znalezienie sobie hobby w sporcie, żeby tylko to nie było oglądanie meczu przy piwie :). Wybierz sport dla siebie, zaraź nim znajomego - w dwójkę, trójkę zawsze raźniej Wam będzie. Dodatkowo koledzy to dodatkowa motywacja, która jest niezwykle ważna, żeby szybko się nie poddać. Próbujcie i ćwiczcie dla własnego zdrowia i dobrego samopoczucia!