Windsurfing

Jak zacząć przygodą z surfingiem? Informacje dla surferów

Jak zacząć przygodą z surfingiem? Informacje dla surferów

Tagi tematyczne do tego wpisu dodane przez Klaudie: , , , , , ,

Jeśli myślisz o przygodzie z deską surfingową, gratulujemy świetnego pomysłu. Jest to doskonały sposób na utrzymanie wysokiej formy, dla wielu osób staje się prawdziwą pasją. Aby w ogóle zacząć myśleć o surfingu, należy być w świetnej formie fizycznej.

Dobre przygotowanie mięśni rąk i nóg pozwoli w ogóle myśleć o stawaniu na desce i pokonywaniu fal, a także o uniknięciu kontuzji. Należy też zainwestować w sprzęt. Przede wszystkim w odpowiedni kombinezon, czyli piankę. Należy skonsultować się w sklepie co do grubości pianki, musi ona być dostosowana do warunków atmosferycznych panujących na zbiorniku, gdzie uprawiamy surfing. Ważne jest też, aby dobrze dobrać rozmiar pianki, nie może ona być ani za duża (nie spełni funkcji, nie będzie dostatecznie ogrzewać), ani też za mała (zbyt obcisłe ubranie będzie krępować ruchy). Dobra pianka chroni przed utonięciem, ponieważ zwiększa wyporność naszego ciała. Początkującym oraz wszystkim osobom niepewnym swoich umiejętności polecamy zabieranie ze sobą każdorazowo kamizelki ratunkowej, która gwarantuje utrzymanie się na powierzchni, ale zdrowego rozsądku nie zastąpi. Każdemu zdarzają się wypadki, w tym sporcie jest to nieuniknione. W końcu każdy wpadnie do wody w sposób niekontrolowany. Ważne, aby w takich wypadkach nie wpadać w panikę i starać się zachować spokój. Z dobrym instruktorem można to też przećwiczyć. Po niekontrolowanym upadku należy trzymać się blisko deski. Deska nie utonie, można się jej złapać, można na niej usiąść, aby w razie potrzeby odetchnąć. Naukę najlepiej zacząć na wodzie niezbyt głębokiej, to da nam pewność, że uda się na deskę wrócić, jeśli z niej spadniemy. Osoby rozpoczynające przygodę z surfingiem, a zwłaszcza z windsurfingiem, powinny poświęcić dużo czasu na zapoznanie się ze swoim sprzętem. Najlepiej, aby instruktaż prowadziła osoba zajmująca się tym zawodowo. Własną deskę trzeba znać… jak własną kieszeń, albo lepiej, od tego zależy bezpieczeństwo!