Kilka rad dla początkujących surferów i kitesurferów
Kitesurfing to sport, który najczęściej jest jako pierwszy próbowany przez nowych adeptów sportów wodnych. W warunkach pogodowych, jakie z reguły panują w Polsce, jest dużo łatwiej uprawiać pływanie z latawcem, ponieważ trudno o stałe, wystarczająco duże fale.
W pierwszym momencie najważniejsze to nauczyć się radzić sobie z deską na wodzie bez fal, na tak zwanej płaskiej wodzie. Z profesjonalnym instruktorem nie powinno to stanowić problemu. Uczymy się na desce utrzymywać, trenujemy zwrotność – musimy się nauczyć zakręcać. W dalszej kolejności można przejść do treningu – okiełznania pomniejszych fal.
Taka gradacja jest konieczna, ponieważ oczywiście nie da się zaczynać od dużych wyzwań. Ważne, aby nabyć obycia z wodą, z falami, aby się nie bać. Jedyną metodą obycia się z wodą, z falami to kontakt z nimi. Specjaliście zalecają, aby pływać między falami nawet w pław, bez deski, i przyzwyczajać się. Początkujący powinni zaczynać od pływania w kasku. Na rynku pojawiło się wiele modeli kasków, które bardzo dobrze wyglądają i można się w nich spokojnie „pokazać”. Osoby zaczynające przygodą z kite surfingu powinny pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Kite, czyli latawiec, nie może się zamoczyć w wodzie, dlatego że może się rozerwać. Na forach internetowych, w specjalistycznych publikacjach, ale przede wszystkim od profesjonalnych instruktorów można dowiedzieć się, jak praktycznie radzić sobie z takimi sytuacjami. Warto zainwestować w szkolenie na początkowym etapie nauki, ponieważ braki w technice mogą nam znacząco utrudnić pływanie, natomiast dobre nawyki mogą wręcz przeciwnie – bardzo pomóc w sytuacjach trudnych, na przykład gdy wpadniemy do wody, podczas wysokich fal i innych podobnych sytuacji. Oczywiście masę dobrych rad można też przeczytać w internecie. Ale nic tak nie przygotuje na spotkanie trudnej fali jak odrobina chociaż praktyki „na mokro”, z osobą znającą się na rzeczy i doświadczoną. Takie treningi wszystkim polecamy.