Windsurfing

Kitesurfing – z czym to się je?

Kitesurfing – z czym to się je?

Kitesurfing to połączenie surfingu i… puszczania latawców. To jeden z najmłodszych sportów, powstały w latach dziewięćdziesiątych. Sport ten jest wspaniałą okazją do obcowania z przyrodą, przy okazji zażywając nieco ruchu. Przy okazji spełniają się odwieczne marzenia ludzi o lataniu, bo podczas uprawiania tego sportu można wznieść się nawet na dziesięć metrów w górę, a pokonać dystans nawet do trzydziestu metrów!

Dlatego kitesurfing zyskuje sobie coraz więcej fanów, również w Polsce. Istnieje już kilka szkół kitesurfingu, gdzie można nauczyć się podstaw, jak i doskonalić technikę, są też zajęcia dla zaawansowanych. Coraz bogatsza jest też oferta szkoleń wyjazdowych, czy po prostu wyjazdów, których celem jest spędzenie czasu w okolicach przyjaznych osobom uprawiającym kitesurfing. Miejscowości docelowe to na przykład Hel, ale i Egipt czy nawet Australia. Wszystko jak zwykle zależy od zasobności kieszeni. Sport ten ma wiele wspólnego z surfingiem, ale i z lataniem na lotni. Na pewno doświadczenia zdobyte na desce, jak i te z powietrza przydadzą się podczas uprawiania kitesurfingu, zwanego też kiteboardingiem. Coraz więcej osób uprawia ten sport nawet w Polsce, czego dowodem jest wygląd wybrzeża podczas ciepłych, wakacyjnych dni. Coraz więcej osób pływa tam na desce, ale o wiele osób próbuje swych sił w kiteboardingu. Kształtów i typów latawców unoszących się nad wodą jest co niemiara. Pomimo, iż sprzęt jest stosunkowo drogi. Dobry latawiec można kupić za cztery – pięć tysięcy złotych, czasami taniej w wersji używanej. Oczywiście należy pamiętać o dokładnym sprawdzeniu jakość sprzętu, jeśli kupujemy go z drugiej ręki.

Deska nowa to wydatek rzędu dwóch tysięcy. Do tego dochodzą wydatki na ubrania, czyli piankę i inne niezbędne gadżety i osprzęt. Kitesurfing można uprawiać od maja do października, sezon przypada na miesiące: czerwiec, lipiec, sierpień i trwa do połowy września. Poza sezonem można pływać przy odpowiednim wyposażeniu.

Kilka rad dla początkujących surferów i kitesurferów

Kitesurfing to sport, który najczęściej jest jako pierwszy próbowany przez nowych adeptów sportów wodnych. W warunkach pogodowych, jakie z reguły panują w Polsce, jest dużo łatwiej uprawiać pływanie z latawcem, ponieważ trudno o stałe, wystarczająco duże fale.

W pierwszym momencie najważniejsze to nauczyć się radzić sobie z deską na wodzie bez fal, na tak zwanej płaskiej wodzie. Z profesjonalnym instruktorem nie powinno to stanowić problemu. Uczymy się na desce utrzymywać, trenujemy zwrotność – musimy się nauczyć zakręcać. W dalszej kolejności można przejść do treningu – okiełznania pomniejszych fal.

Taka gradacja jest konieczna, ponieważ oczywiście nie da się zaczynać od dużych wyzwań. Ważne, aby nabyć obycia z wodą, z falami, aby się nie bać. Jedyną metodą obycia się z wodą, z falami to kontakt z nimi. Specjaliście zalecają, aby pływać między falami nawet w pław, bez deski, i przyzwyczajać się. Początkujący powinni zaczynać od pływania w kasku. Na rynku pojawiło się wiele modeli kasków, które bardzo dobrze wyglądają i można się w nich spokojnie „pokazać”. Osoby zaczynające przygodą z kite surfingu powinny pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Kite, czyli latawiec, nie może się zamoczyć w wodzie, dlatego że może się rozerwać. Na forach internetowych, w specjalistycznych publikacjach, ale przede wszystkim od profesjonalnych instruktorów można dowiedzieć się, jak praktycznie radzić sobie z takimi sytuacjami. Warto zainwestować w szkolenie na początkowym etapie nauki, ponieważ braki w technice mogą nam znacząco utrudnić pływanie, natomiast dobre nawyki mogą wręcz przeciwnie – bardzo pomóc w sytuacjach trudnych, na przykład gdy wpadniemy do wody, podczas wysokich fal i innych podobnych sytuacji. Oczywiście masę dobrych rad można też przeczytać w internecie. Ale nic tak nie przygotuje na spotkanie trudnej fali jak odrobina chociaż praktyki „na mokro”, z osobą znającą się na rzeczy i doświadczoną. Takie treningi wszystkim polecamy.